Jubileuszowe spotkania przy kawie
27 lutego Zarząd Głogowskiego Szpitala spotkał się z pracownikami, którzy w ostatnim czasie obchodzili jubileusz pracy zawodowej.
„Jubileuszowe spotkania przy kawce” są chwilą zatrzymania – przestrzenią na rozmowę, docenienie i bycie bliżej osób, które tworzą Głogowski Szpital Powiatowy.
– W natłoku codziennych zadań rzadko jest okazja, by usiąść w większym gronie i powiedzieć „dziękujemy” za wspólne lata pracy i zaangażowania na rzecz naszych Pacjentów, dlatego te spotkania bardzo nas cieszą i mają dla nas duże znaczenie – mówi Martyna Grzelczak, Prezes Zarządu Głogowskiego Szpitala Powiatowego.
Po wręczeniu Listów Gratulacyjnych i kwiatów, Jubilaci wrócili do wspomnień sprzed lat…
Zawód z powołania
– Praca w szpitalu była mi przeznaczona, głęboko w to wierzę. I choć moja mama, nauczycielka historii robiła wszystko, bym poszła w jej ślady, finalnie udało mi się spełnić moje marzenie, z czego jestem bardzo dumna. Studiując Pedagogikę, każdego dnia, w drodze na Uczelnię mijałam Szkołę Pielęgniarek i zastanawiałam się, co ja właściwie robię na tej Polonistyce. W końcu, zebrałam się na odwagę i oznajmiłam mojej rodzinie, że będę pielęgniarką – koniec i kropka! Po moim odważnym oświadczeniu, mama upuściła talerze z wrażenia, a brat pokładał się na podłodze ze śmiechu. Wtedy chyba nikt nie traktował poważnie moich planów i nikt nie przypuszczał, że Pielęgniarstwo pochłonie mnie bez reszty i będzie tak ważną częścią mojego życia – wspomina Pielęgniarka Agnieszka Rychlak.
Zastrzyki dla pluszowych miśków i długa kolejka lalek w poczekalni do zbudowanego przy pomocy dziecięcej wyobraźni gabinetu lekarskiego – właśnie tak wyglądały zabawy małych dziewczynek, które dziś są pielęgniarkami z kilkudziesięcioletnim stażem. Wiele z nich już od dzieciństwa doskonale wiedziało, co chce robić w życiu, choć praca pielęgniarki do łatwych nie należy…
Trudniejsze chwile
– Piękne wspomnienia są i często do nich wracamy, ale w naszej pamięci zostają też te trudne, traumatyczne takie jak: ból, cierpienie, druzgocąca diagnoza lekarska, śmierć i rozpacz po utracie bliskich. Widzimy ludzi w chwilach, kiedy ich życie rozpada się na tysiące kawałków. Są takie sytuacje, kiedy nam też łzy same płyną do oczu i nie sposób ich powstrzymać.
To jest trudna praca, wymagająca od nas nie tylko wiedzy, ale również dużo empatii, zrozumienia i wrażliwości. Pacjenci są dla nas bardzo ważni, przyzwyczajamy się do nich , budujemy z nimi wyjątkowe, piękne relacje. Dzieci często wyczekują naszego dyżuru, uśmiechają się na nasz widok i z czasem zaczynają traktować nas jak kogoś, kogo już dobrze znają i komu ufają – mówi Pielęgniarka z Oddziału Pediatrii Monika Boleszczuk.
Łączy Ich Szpital
Smutek i stres pracownicy rozładowują zdrowym dystansem i humorem.
– Musimy sobie pożartować, bo inaczej się po prostu nie da. Wsparcie koleżanek i kolegów z pracy jest bardzo ważne i to nie tylko na Oddziałach. Czasami idziemy na przykład wypełnić wniosek, a przy okazji zwierzamy się pani kadrowej z tego, co nas trapi. Pacjenci też potrafią zrobić nam dzień, miłym słowem czy śmiesznym żartem.
Takie spotkania jak dziś, trochę mniej oficjalne, a bardziej na luzie, podczas których możemy powspominać i pożartować również są bardzo potrzebne. Fajnie jest móc choć na chwilę zatrzymać się i usiąść przy kawie z ludźmi, którzy rozumieją Cię jak nikt inny, bo podobnie jak Ty, spędzili w Głogowskim Szpitalu Powiatowym dużą część swojego życia – mówi Pielęgniarka Barbara Sznajder.